Mit kreatywno-logicznych półkul mózgowych kontratakuje.

Niektóre neuromity są jak ten ostatni gość na imprezie, który zmusza gospodarzy do oglądania “fajnych filmików” na youtube, pomimo, że impreza już dawno się skończyła, wszyscy goście poszli do domu, a sami gospodarze są już w piżamach.

Jest tak z mitem wykorzystywania 10% mózgu, o którym pisałem wcześniej. Zerknijcie tylko na sekcję komentarzy pod moim artykułem i zobaczcie, jak ciężko jest czasami wybić coś z kolektywnej świadomości (przy okazji będziecie też świadkami, jak bardzo w internecie można stracić kontrolę nad dyskusją:). Frazy wpisane w wyszukiwarki, przez które ludzie trafili na Neurobigos, też mówią same za siebie.

prawa półkula mózgu

1) Tak, to są autentyczne frazy z wyszukiwarek. 2) Tak, mam tego więcej.

To samo można powiedzieć o micie dominacji prawej lub lewej półkuli. Według bezzasadnego i dawno obalonego mitu, lewa półkula odpowiedzialna jest za logiczne myślenie, natomiast prawa za kreatywność. Każda osoba ma mieć niby jedną z półkul dominującą – najczęściej jest to ta lewa. Mit wykorzystuje się jako chwyt marketingowy przez biznesy obiecujące swoim klientom pobudzenie ich kreatywności, uwolnienie ich z okowów lewej, logicznej półkuli (bo z jakichś dziwacznych powodów uważa się, że logiczne myślenie jest be-be), albo – bardziej dyplomatycznie – przywrócenie równowagi pomiędzy jedną, a drugą półkulą.

Pisałem już dawno, dawno temu, dlaczego mózg tak nie działa. To prawda, że niektóre z funkcji mózgu zdają się być bardziej zlateralizowane – czyli aktywność mózgu powiązana z pewnymi procesami zdaje się być asymetryczna. Pokazały to klasyczne badania Micheala Gazzanigi, przeprowadzane na pacjentach po hemisferektomii – zabiegu usunięcia jednej z półkul mózgowych.

hemisferektomia, mri, lewa logiczna, prawa kreatywna, za co odpowiada prawa półkula

Rezonans magnetyczny osoby po zabiegu hemisferektomii. Źródło: Lew, Translational Pediatrics, 2014.

Jednak tak złożone (i niejasne) określenia jak “logiczny styl myślenia” czy “kreatywność” nie są upchnięte tylko do jednej półkuli – jest to uproszczenie które wyrosło z czasem ze wspomnianych obserwacji Gazzanigi.

Nie przeszkadza to oczywiście wspomnianym biznesom, które wskrzeszają mit od czasu do czasu.

Ostatnio (no, może nie tak ostatnio, ale ze względu na przerwę w pisaniu za temat zabieram się dopiero teraz) Zwierciadło wypuściło (kolejny) artykuł o dominacji półkul który jest tak pomylony, że aż zabawny. Nieśmieszne jest oczywiście to, że czytelnika karmi się bzdurami i traktuje trochę jak głupka. To niefajne.

Ale wiecie co, nie martwcie się, jeśli wierzycie w ten mit. Na tym mity polegają, że przemawiają do człowieka na jakimś poziomie, są intuicyjne i nie zawsze przecież kwestionujemy wszystko, co czytamy (szczególnie, jeśli pochodzi to z naszego ulubionego czasopisma).

Co nie zmienia faktu, że jak już dowiemy się prawdy, to niektóre teksty zaczynają bardziej przypominać parodię niż coś pisanego zupełnie na poważnie.

prawa półkula mózgu za co odpowiada, lewa półkula mózgu za co odpowiada, kreatywna prawa półkula

No cóz zrobić – pośmiejmy się więc razem.

Prawa półkula mózgu Twoim zbawieniem

W artykule o którym mowa, Joanna Godecka, uznany neurobiolog z imponującym dorobkiem artykułów naukowych life coach po dziennikarstwie w pierwszej kolejności odświeża dla nas mit:

Lewa półkula analizuje, porównuje, struktualizuje. Działa według planu. Prawa kieruje się intuicją, przeczuciami, wybiera to, co spontaniczne i kreatywne.

Ok, na razie wszystko się zgadza z typowym tekstem propagującym bzdurę. Pod jakim kątem podejdzie do tematu Pani Joanna? Pod kątem kariery zawodowej. Bo widzicie, lewa półkula to korpo…

Osoby, których ta (prawa) półkula jest bardziej aktywna, żyją chwilą, a nie pracą w rytmie życia korporacji.

…a prawa to kuchenno/ogrodnicza wiedza tajemna:

(Prawopółkulowcy) pracują wtedy, gdy muza lata nisko nad ich głową, gdy jej nie ma, bez głębszego zastanawiania decydują się skopać ogródek lub ugotować zupę z białych warzyw, bo takie mają akurat w lodówce.

półkula dominująca, emocje i prawa półkula

Kalafior akurat przypomina mózg. Przypadek?

Artykuł użala się również nad stanem szkolnictwa:

Jesteśmy odpytywani z konkretnych wiadomości, wymaga się od nas logicznego rozumowania a pamięci poznawczej wysoko stawia się poprzeczkę.

Na pewno można systemowi szkolnictwa wiele zarzucić, ale zaryzykuję (być może, kontrowersyjne) stwierdzenie, że akurat wymaganie logicznego rozumowania od uczniów jest dość pozytywne. No, chyba, że interpretujemy zdolność logicznego rozumowania jako realne niebezpieczeństwo dla biznesu coachingowego – wtedy, tak, zgadzam się, na miejscu coachów i Zwierciadła faktycznie bym chciał to zmienić.

Jak już wspomniałem, mity takie jak ten wykorzystuje się głównie po to, by coś sprzedać (bo przecież nie, żeby edukować). Tym razem sprzedajemy szczęście:

… jeśli zupełnie ignorujemy prawą półkulę, nie jesteśmy do końca spełnionymi i szczęśliwymi ludźmi.

Tylko o co chodzi z tym ignorowaniem połowy mózgu? Hm. Mamy tutaj dwie możliwości: może chodzić o ignorowanie poprzez niewykorzystywanie prawej półkuli w ogóle. Tego raczej bez hemisferektomii lub bez innych, wcale nieśmiesznych przypadłości raczej trudno dokonać.

Ale może chodzić jeszcze o ignorowanie półkuli poprzez udawanie, że jej w ogóle nie ma. Wątpię, że wpłynęłoby to na nasze szczęście osobiste, bo przecież nadal jej używamy. Jedynie prawa półkula może się obrazić, że w takie gierki gramy.

Jak dotąd, jest to więc typowy bełkot, sprzedawanie produktu, i już niemal przerwałem lekturę gdy WTEM! MROK PIEKELNY PRZYKRYŁ SŁOŃCE, ZAPACHNIAŁO SIARKĄ i nagle zorientowałem się, że moja niedzielna lektura z herbatką ziołową w ręku zamieniła się w mroczne dywagacje nad bezsensownością istnienia. Panie i panowie, okazuje się, że używanie lewej półkuli powoli ZABIJA NAS NA ŚMIERĆ:

(Lewopółkulowiec) to człowiek sukcesu, wszyscy mówią, jak świetnie sobie radzi w życiu. To oznacza, że między 30. a 40. urodzinami ma z reguły wrzody żołądka lub inną chorobę o podłożu stresogennym, koło 50. by-passy, a wkrótce bardzo wystawny pogrzeb, na którym dobrze go oceniają i mówią, ile wniósł do którejś z dziedzin nauki, biznesu, czegokolwiek.…

Bobry Jeżu! Jeśli tylko “nie uciszymy logiki” (sic!), marnie z nami!

Więcej w SENS w Pracy
O tym, jak obudzić prawą półkulę i uciszyć logikę przeczytacie w wydaniu specjalnym magazynu SENS

Nie, dziękuję, Zwierciadło. Nie tykam się magazynu SENS, mam dość takich horrorów. Jest niedziela, kurde, chcę poczytać o rzeczach przyjemnych, kotkach jakichś puszystych, wywiad że Stuhrem, czy na każdym kroku muszę być zastraszany?

***

Propagowanie mitu leży w interesie nie tylko niektórych coachów od samodoskonalenia dorosłych. Niektórzy uznali, że pobudzać półkule należy już u dzieci, i to najlepiej zanim jeszcze skończą trzy lata. W części drugiej “Upartych Mitów” dowiemy się o co (i o kogo) chodzi, oraz jak takie rozumowanie ma się do faktów naukowych.

Śledźcie mnie na facebooku lub twitterze, żeby nie przegapić nowego artykułu.

A tymczasem, wybaczcie drodze czytelnicy, ale idę zrezygnować z kariery naukowej i ugotować zupkę z pietruszki i kalafiora (tak na wszelki).

brain-40377_1280 roz2