Nowy wpis już wkrótce, ale póki co znów naszła mnie przerażająca myśl, że jednak na samym bigosie to się długo nie pociągnie. Dietę należy urozmaicać, dlatego polecam dzisiaj kilka tekstów z tego miesiąca, które mnie szczególnie zainteresowały. Smacznego!

***

Czy twój mózg jest naprawdę taki niezbędny? [ang] – Neurosceptic kochany pisze o pewnym biochemiku sugerującym, że neuronauka jest w tarapatach. Skoro ludzie mogą żyć normalnie bez większości mózgu (a wydaje się, że mogą), to być może nie jest on wcale taki niezbędny. Autor sugeruje, że taka pamieć chociażby, zamiast w fizycznie w mózgu, może znajdować się na przykład…poza ciałem. Neuroskeptic jest oczywiście sceptyczny i wytyka autorowi pewne nieścisłości.

forsdyke_brains

Ser z czekoladą, czyli w kuchni u patologów – a widzicie, ta jedzeniowa metafora jest dzisiaj szczególnie trafna. Paulina z bloga Patolodzy na Klatce przedstawia nam patologiczne przysmaki. W menu: torbiel czekoladowa, płuco z martwicą serowatą, śledziona lukrowana i inne frykasy.

Uwolnić marihuanen? – wielu użytkowników marihuany nie może wyjść z podziwu nad jej leczniczymi właściwościami. Gdy jednak przyjrzeć się sprawie krytycznie, okazuje się, że wcale tak różowo nie jest. Zewsząd czają się na nas przedwcześnie wyciągane wnioski, obiecanki-cacanki i kochana pseudonauka. Wyczerpująca notka z bloga Pochodne Kofeiny.

Serialini i GMO – podejście ente – w nowym odcinku telenoweli edukacyjnej pt. „Ale nie czepiajcie się mnie, ja mam rację!„, kontrowersyjny naukowiec publikuje nowe artykuł na temat GMO w czasopiśmie PlosONE i – jak zwykle – świat naukowy nie jest pod wrażeniem. Jak tak dalej pójdzie, zacznie mi się Serialiniego robić żal. Tak trochę.

Serialini GMO szczury kukurydza

Serialini publikuje nową pracę o GMO – wyobrażenie artysty.

Wieczne borowanie [ang] – historia Pana Williama, który stracił pamięć w chyba najgorszym możliwym dniu. Od dziesięciu lat Pan William niezmiennie budzi się rano przekonany, że jest marzec roku 2005 i ma dziś iść do dentysty na kanałowe. Niezwykły przypadek amnezji w pewien sposób podobny do słynnego przypadku pacjenta H.M., o którym przeczytacie w moim wcześniejszym artykule (dzięki dla Żółwika za cynk :)

Neurosztuka – galeria – Coś takiego jak „Neuroart” zdaje się istnieć. Kilka ciekawych przykładów pod linkiem, a tutaj mój ulubiony – mózgomotyl Stefan.

aa

To wszystko na dziś. Nie przegapcie następnego artykułu – dam Wam znać na fejsbuku, jak tylko się pojawi.