…czyli o konsekwencjach głupich wypowiedzi.

Tak się składa, że ostatnio często zdarzało mi się pisać o sytuacji kobiet w świecie naukowym.

Niedawno mówiłem o pewnym astronomie, który twierdził, że naukowcy to tak jakby chłopcy bawiący się swoimi zabawkami, zapominając zupełnie, że dziewczynki też takie naukowe zabawki mają i nie wahają się ich użyć. Była jeszcze sytuacja z naukowcami gapiącymi się swoim pracowniczkom w dekolt. Niedawno znów zdarzyło się coś nieprzyjemnego.

Podczas lunchu na konferencji dziennikarzy naukowych, laureat Nagrody Nobla Tim Hunt powiedział:

Pozwólcie mi powiedzieć o moich problemach z dziewczynami. Kiedy są w labie, mogą się stać trzy rzeczy. Zakochujesz się w nich, one zakochują się w tobie, a kiedy je krytykujesz – płaczą.

Tim Hunt seksizm, noblista wylatuje z pracy

Sir Tim Hunt.
Źródło: Anne-Katrin Purkiss, Wellcome Images.

Na tym nie koniec, bo podkreślił on także, że jest za „jednopłciowymi laboratoriami”.

Wprawdzie Tim Hunt jako tako przeprosił, ale jednak nie do końca. Tim wyjaśnił, że był to ironiczny żarcik. Jednak poproszony o komentarz, Tim powtórzył swoją opinię dla BBC:


 

Miałem na myśli tą część o kłopotach z dziewczynami (…) zdarzyło mi się zakochać z kimś z labu, i innym zdarzała się zakochiwać we mnie i to jest bardzo szkodliwe dla nauki (…)

„Jestem skończony”

Konsekwencje dla Tima były szybkie i nieprzyjemne. Już następnego dnia po niefortunnych komentarzach University College London (UCL) zmusił Tima do rezygnacji ze stanowiska profesora honorowego na wydziale Nauk Przyrodniczych. Niedługo potem zrezygnował także ze stanowiska w Biological Sciences Awards Committee przy Royal Society – czyli komitecie przyznającym granty i nagrody naukowcom. List rezygnacyjny przyjęła także Europejska Rada ds. Badań Naukowych, ta sama, która go na ten nieszczęsny lunch zresztą wysłała (warto zaznaczyć, że w oficjalnym komentarzu Europejska Rada broniła Tima podkreślając, że jego komentarze były przecież „ironiczne”).

Większość komentatorów zgadza się z tym, że słowa Tima były niefortunne. Jednak zdania są podzielone co do tego, czy poniesione przez niego konsekwencje są adekwatne do czynu.

Pojawiają się komentarze, że rezygnacje Tima to zbyt wysoka cena za parę głupich zdań. Tego zdania jest sam Tim – w specjalnym wywiadzie udzielonym dla brytyjskiego The Guardian czytamy, jak wielką tragedią była dla niego rezygnacja z UCL i ERC. Czytając wywiad, maluje nam się obraz zranionej ofiary, której odebrano wszystko. Sam Tim powiedział nawet: „Jestem skończony”.

Słynny fizyk i prezenter naukowych programów telewizyjnych, profesor Brian Cox, także jest zdania, że cała sytuacja to znamię większego problemu: pośpiesznych sądów i wyroków dokonywanych przez media społecznościowe, przypominających lincz.


 
Do obrońców Tima przyłączył się także Richard Dawkins, porównujący całą sytuację do „polowania na czarownice” dokonywanego przez akademicką „policję myśli”.

Z kolei brytyjska celebrytka Katie Hopkins porównała publiczne „piętnowanie” Tima do zachowania… ekstremistów z Państwa Islamskiego (ISIS) oraz nawołuje „kretynów pozbawionych kręgosłupa” (to znaczy, władz uczelnianych UCL) do przywrócenia jego stanowiska.
 
Richard Dawkins seksizm

Cała ta nieszczęsna trójka ma tu oczywiście na myśli (doskonałą, moim zdaniem) reakcję Twittera na słowa Tima. Powstał hashtag #distractinglysexy, pojawiło się wiele zdjęć naukowczyń pozujących w „seksownych” skafandrach i goglach, pokazujących, jak to „rozpraszająco seksowne” mogą być podczas pracy.

[tweet https://twitter.com/dspitzzz/status/608826769907568640  width=’600′ align=’center’]

[tweet https://twitter.com/DrGiuliaLanza/status/609431806019043328  width=’600′ align=’center’]

[tweet https://twitter.com/gkygirlengineer/status/609002732163346432  width=’600′ align=’center’]

[tweet https://twitter.com/dspitzzz/status/608826769907568640  width=’600′ align=’center’]

Czy więc Tim został ofiarą niesprawiedliwego linczu? Jeśli chcecie znać moje zdanie na ten temat, to takie zarzuty można określić tylko w jeden sposób:

Nonsens i bicie chochoła.

Wiele tragedii robiło się wokół tego, że Tim jest skończony, że rozwaliły go feminazistki i kobiety, które nie znają się na żartach, że biedny Tim stracił pracę, nie mając nawet okazji, by się obronić i usprawiedliwić.

Tymczasem prawda jest taka, że Tim nie stracił źródła dochodów. Zrezygnował jedynie z pozycji honorowych, dających prestiż. Tytuł rycerski także zatrzymał.

Z kolei jeśli idzie o jego rezygnację z komitetu Royal Society przyznającego prestiżowe granty – jest to cena jak najbardziej adekwatna i trudno o lepszą decyzję.

Wyobraźmy sobie, że ktoś zasiadający w takim komitecie powiedział „Polacy są głupi i to szkodzi nauce”. Chcielibyście składać aplikację do takiego komitetu? Trudno zgodzić się z sytuacją, w której osoba o kontrowersyjnych poglądach ma realny wpływ na to, kto dostaje pieniądze na badania, a kto nie.

A co do argumentu, że Tim nie miał okazji się obronić i powiedzieć własnego zdania – miał, jak najbardziej, i to nie raz. Powtórzył jednak to, co powiedział wcześniej.

kobiety płaczą

Na podstawie memu z Shit Academics Say.

Skupianie się na osobie Tima i uznanie go za ofiarę mija się z celem. Problemem jest sytuacja kobiet w nauce, a komentarze Dawkinsa czy Coxa kompletnie mijają się z tematem oraz manipulują. Tim nie jest „skończony” – ludzie tacy jak on nie umierają w biedzie.

Nie znacie się na żartach

Czy Tim Hunt żartował?  Jestem pewien, że tak – Tim Hunt próbował być zabawny. Ale nie wyszło. Po drodze wyraził kontrowersyjną opinię, która godzi w wizerunek kobiet w nauce. Bo z pewnością niektórzy kiwną głowami, zgodzą się z tym, tak, coś w tym jest, kobiety w końcu takie emocjonalne, a nadmierna emocjonalność przeszkadza w badaniach naukowych.

Jednym z takich ludzi jest burmistrz Londynu Boris Johnson, który z jakichś powodów także postanowił bronić Tima, wprost mówiąc, że ilość rozlanych łez przez kobiety jest faktycznie większa niż u mężczyzn. Zacytował nawet badania naukowe profesora Ad Vingerhoets na poparcie swoich twierdzeń. Problem jednak taki, że Vingerhoets natychmiast pośpieszył przypomnieć, że jedyne dotąd badanie jego autorstwa nad płaczem w miejscu pracy pokazało coś zupełnie odwrotnego – że to mężczyźni płaczą więcej od kobiet.

Chłopaki nie płaczą

Sorry chłopaki.

Mniejsza z tym zresztą.

Nieważne, czy Tim żartował, czy nie – Tim Hunt jest laureatem Nagrody Nobla i powinien wziąć odpowiedzialność za wizerunek i poglądy, jakie sobą reprezentuje.

Epilog

Dlaczego właściwie ludzie tak czepiają się słów Tima? Z pewnością cała sytuacja nie byłaby tak kontrowersyjna, gdyby kobiety należały do uprzywilejowanej grupy. A tak z pewnością nie jest.

Warto wspomnieć chociażby, że od momentu powstania Royal Society w 1660 roku (prawdopodobnie najstarszego stowarzyszenia nauk na świecie), ani jedna kobieta nie była jego przewodniczącym. To oczywiście tylko jeden z licznych przykładów – kobiety zarabiają mniej, częściej rezygnują z karier naukowych, spotykają się z codzienną dyskryminacją.

Komentarze takie jak ten, wypowiedziane przez osoby tak wysoko postawione, nie polepszają sytuacji i Tim powinien był wiedzieć lepiej. Nieuprzewilejowanym grupom takie żarty są nie do śmiechu. Przypominają o ponurej rzeczywistości, w której naukowczynie zbyt często muszą udowadniać swoją wartość.

Warto zauważyć, jak niedoinformowany jest obóz stojący po stronie Tima, z Dawkinsem i Coxem na czele. W kółko powtarza się, że Tim stracił pracę.

Podkreślam: TIM HUNT NIE STRACIŁ PRACY.

Zrezygnował z honorowego stanowiska, a to coś zupełnie innego. Jest to jak najbardziej adekwatna konsekwencja głupich komentarzy.
A co do linczu dokonywanego na Twitterze – ja tu raczej widzę świetne poczucie humoru i stawianie czoła dyskryminacji, pokazujący przy tym absurd słów Tima.

Dlatego zrelaksujmy się wszyscy i podziwiajmy seksowne naukowczynie, które specjalnie dla nas powstrzymały się od płaczu i zakochiwania w kolegach wystarczająco długo, aby zrobić te fotki.

[tweet https://twitter.com/lorenelynn/status/609405348013719553  width=’600′ align=’center’]

 

brain-40377_1280 roz2

P.S. Śledź Neurobigos na fejsbuku i nie przegap kolejnych artykułów! Po Twitterze także nieśmiało się błąkam.

P.S.2 Jeśli interesuje Cię ten temat, przeczytaj także, co myślę na temat pewnego głośnego badania na temat różnic pomiędzy mózgami kobiet i mężczyzn oraz dlaczego Profesor Vetulani trochę się w tej kwestii zamotał.